0

d̝̩̀ṉ͎̟̝i

0

ģ͉̹̣͈͕o̩͈d͞z͇̮̞̦i͇̙̝̲͝n̟͝

0

m̤͈̟̪̲̩i̳n͍͍u͎̭̤̙͚̤͓͘t̷̳̼̣͎̖̜

0

ş̼̤é̺k̗̀ų͇͕͖̹̬͚̫n͓͔̗͕͖̲̫d̡̝̗̰͔̝


?̝͍͉̙͓?̞͘?͉̪

List Do ZG ONR

Szanowni Koledzy, Przyjaciele w idei,

Jako honorowy Kierownik Obozu Narodowo Radykalnego, mam niejako obowiązek odnieść się do sprawy odejścia Brygady Opolskiej. Jest to cios, który mnie także boli, ponieważ ONR był przez wiele lat prze mnie współtworzony. Od dawna da się zauważyć głosy niezadowolenie płynące z różnych stron kraju i jeżeli nie zmieni się sposób zarządzania to sytuacja jeszcze się pogorszy. Pokora i samokrytyka to bardzo ważne aspekty życia, mi akurat tych cech brakuje, chociaż nie jestem całkowicie ich wyzbyty. Natomiast to co zawsze uznawałem za ważną rzecz to umiejętne słuchanie ludzi. Czasami wydaje nam się, że ludzie są z nami nieszczerzy, nie powiedzieli nam tego, czy -tamtego, ale oni mówią… jak nie wprost, to między wierszami. Trzeba umieć to dostrzegać, ponieważ w przeciwnym wypadku zaczyna się poszukiwanie problemów tam gdzie ich nie ma, bądź są one tylko efektem ubocznym.

Moi drodzy,

Kontakt z ludźmi, częste telefony, przyjmowanie sugestii, wsparcie dla brygad, aktywizacja ludzie przez np. wymyślanie akcji obligatoryjnych, informowanie o poczynaniach w organizacji to rzeczy które o ile ich nie ma, powinny powrócić. Może warto zrobić ankietę wśród członków, zapytać co jest dobrze, co źle, czego im brakuje. To pomocne!! Ale samo dopuszczenie kogoś do słowa to nie wszystko, następnie trzeba zacząć realizować swoje postanowienia. Piszę to nie – jako moje odczucie- ale chcąc, nie chcąc mam kontakt z ludźmi z całej Polski.

Już za mojej kadencji zaczęliśmy tracić wpływ na MW, to jednak szczwani gracze, nie wiem czy samodzielni w swym sprycie. Ale to co się stało z moją osobą to tak naprawdę pstryczek w nos ONR. Zobaczcie Wy chcieliście, abym został, winnicki powiedział, że albo dziś rezygnuję ale wylot. Niestety obyło się to bez reakcji ONR, bez ZJEBANIA go za to jak potraktował- nie mnie, lecz ONR. Była ku temu okazja na zjeździe. Artur Zawisza dalej jest w RN bo pomachał jakimś świstkiem. To politykier, który był w różnych partiach, człowiek Gudzowatego(!) a proces przeciwko niemu jednak się dalej toczy. Tyle, że między nim a Winnickim wywiązała się jakaś dziwna więź i wspólnota interesu. Ruch Narodowy poszedł w zupełnie inną stronę i co już mówiłem Kierownikowi, jeżeli start w wyborach zostanie przesądzony, ONR powinien wystąpić definitywnie z RN. Chociaż moim zdaniem już kiedy Winnicki olał waszą prośbę powinniście go zaszantażować tak jak on nas.

Nie chcę pisać tutaj szczegółów co komu konkretnie nie pasuje, bo jeżeli współpraca i zaufanie mają być to musicie sami „usiąść” z nimi o pogadać o szczegółach a nie dowiadywać się z trzeciej ręki.

Wzywam do refleksji, nie nad innymi, ale nad sobą, to zawsze pomaga. Raz jeszcze podkreślam moje słowa są podyktowane realną troską o twór nas wszystkich.

Przemysław Holocher