0

d̝̩̀ṉ͎̟̝i

0

ģ͉̹̣͈͕o̩͈d͞z͇̮̞̦i͇̙̝̲͝n̟͝

0

m̤͈̟̪̲̩i̳n͍͍u͎̭̤̙͚̤͓͘t̷̳̼̣͎̖̜

0

ş̼̤é̺k̗̀ų͇͕͖̹̬͚̫n͓͔̗͕͖̲̫d̡̝̗̰͔̝


?̝͍͉̙͓?̞͘?͉̪

Oświadczenie

W dniu dzisiejszym, zgodnie z postanowieniem zarządu (koordynator, z-cy koordynatora, skarbnik, sekretarz) Brygady Opolskiej ONR formacja występuje z szeregów ogólnopolskiego Obozu Narodowo-Radykalnego. Decyzja została przyjęta przez wszystkich członków BO ONR poprzez aklamację.

Decyzję podejmujemy z bólem w sercu obserwując to co dzieje się dziś w ONRze.

Organizacja, której byliśmy członkami, poprzez spory okres naszej działalności przestała być organizacją koleżeńską. Nie ma w tym nic dziwnego – rozrost liczebności, ilości oddziałów ogólnopolskich musiał doprowadzić do scentralizowania działań i formalnego charakteru Obozu. Jednak wielu członków zapomniało jakie były podstawy, do których my jeszcze przychodziliśmy. Przykład potraktowania kol. Witolda Stefanowicza przez Brygadę Mazowiecką jest haniebny i nie można nawet próbować go bronić. W ten sposób nie odnosimy się nawet do największych wrogów. Sytuacja,w której każdy każdemu patrzy na ręce, nikt nikomu nie ufa i nikt nie wie co kto myśli jest całkowicie niedopuszczalna. Kolejnym tego przykładem jest sprawa kol. Anny Holocher. Nie przyjmujemy do wiadomości wykluczenia wieloletniej działaczki, ikony organizacji ze względów braku porozumienia na linii Zarząd ONR – zainteresowana. Niedopuszczalny dla nas jest fakt braku obecności Anny na spotkaniu, które zadecydowało o jej wydaleniu z szeregów organizacji. Posypujemy również głowy popiołem w związku z naszym głosem (jako brygady) popierającym ten akt na zjeździe. Na swoje wytłumaczenie mamy brak szerszego pojęcia o sprawie naszego reprezentanta. Jednak jak można zauważyć nie wszyscy zgadzają się z postanowieniami czego dowodem jest udział Anny Holocher na uroczystościach w Barucie. Sytuacja ta z kolei dowodzi o całkowitym lekceważeniu zdania KG przez sporą część organizacji oraz ukazuje rzeczywisty wpływ na działalność ONR osoby, którą sami wybraliśmy jako naszego reprezentanta oraz osobę decyzyjną (zgodnie z zasadami hierarchii). Nie wróży to dobrze samej organizacji jak i projektom, które otrzymały patronat ONR.

Wyżej wymienione sytuacje (które są tylko szczytem góry lodowej) świadczą dobitnie o tym, że w szeregi wkradła się polityka. Polityka, która niszczy samą formę działalności ideowo-wychowawczej. Rodzaj tej polityki jest tym bardziej odrażający ponieważ prowadza jest nie w szczytnym celu, a w związkach typowo koleżeńskich! Jeśli członkowie organizacji, która na dzień dzisiejszy niewiele znaczy w „wielkiej polityce” zaczynają kopać między sobą dołki to nie wróżymy nikomu świetlanej przyszłości.

Polityka również wkradła się w samą zewnętrzną działalność Obozu. Gdy wstępowaliśmy w szeregi ONRu mieliśmy świadomość, którą drogą ma kroczyć dalej organizacja, drogą ideowo-wychowawczą. Drogą, która została całkowicie porzucona na rzecz większego projektu jakim jest Ruch Narodowy. Do tego momentu można jeszcze to jakoś tłumaczyć. Natomiast tego roczne wystąpienia na Agrykoli niektórych liderów (z nadania, z zawłaszczenia, z Bożej łaski? ) wskazuje dobitnie, że celem RN jest dalsze pięcie się po szczeblach tak krytykowanego przez nas systemu demoliberalnego – aż do samej Brukseli. Nie zgadzamy się, aby praca u podstaw została zastąpiona przez wejście do „wielkiej polityki”.

Zdecydowanie potępiamy również brak reakcji Zarządu ONR na rzeczy, które dzieją się w RN. Jako, że ryba psuje się od głowy zaczynamy od samej RD.

Artur Zawisza. Nie będziemy podpisywać się, ani tolerować poczynać tego POLITYKA, który za uszami ma więcej niż cała nasza brygada razem wzięta. Brak wyjaśnienia sytuacji związanych z tym panem (pisownia małą literą zastosowana z pełną świadomością) rzutuje na całą ideowość Obozu. Tego typu spraw nie możemy zakopywać i rozwiązywać wewnątrz RN (na który i tak mamy mały wpływ) ponieważ wszyscy wspieramy człowieka moralizującego innych a robiącego rzeczy za które powinien zostać pogoniony na 4 strony świata. Cała RD (samozwańcza ) natomiast (tak, cała ponieważ decyzję podejmuje jako całość) jak widać próbuje z ruchu społecznego stworzyć partię oraz własny elektorat. Oczywiście już nie wspominamy, że ten tzw. ruch społeczny zupełnie nie spełnia norm ruchu społecznego i jako taki jest bierny. Zapewne nikt w Polsce nie słyszałby nawet czym jest Ruch Narodowy gdyby nie Marsz Niepodległości oraz … kontrowersje i afery. Nie taki powinien być RN.

A co z pozostałymi działaczami RN? To można było łatwo zaobserwować na „imprezie integracyjnej” po Kongresie Ruchu Narodowego. Faszyzujące okrzyki, działacze pod zdecydowanie za wielkim wpływem alkoholu, przekleństwa oraz hołota, z którą nic wspólnego mieć nie chcemy oraz nie powinna organizacja odwołująca się do idei narodowej.

Wracając jednak do tematu samego Obozu. Organizacja zupełnie nie potrafi odnaleźć się w realiach XXI wieku. W społecznej świadomości istnieją pewne elementy, które w dzisiejszych czasach jednocześnie odwołują się do narodowego socjalizmu. I tak jak dziś nie traktuje się swastyki jako hinduskiego symbolu szczęścia, tak samo salut rzymski, mimo naszej wiedzy czym on jest, nie jest akceptowalny. Podobna sytuacja występuje w sprawie umundurowania, które teoretycznie nawiązuje do przedwojennego ONRu jednak w dzisiejszej rzeczywistości bardziej przypomina SA. Dlatego też obraz ONR nigdy nie będzie akceptowalny. Zdjęcia narodowców z salutem rzymskim i to w mundurach blokują działalność Obozu. Dziś nikt z nas nie uznaje tęczy za symbol biblijny, a jednoznacznie za znak środowisk LGBT więc nie możemy się przecież dziwić społeczeństwu. Czujemy ogromny żal z powodu odwoływania się Obozu do przedwojennej organizacji tylko w kwestii formy jak salut czy umundurowanie, a nie treści czyli rzeczywistego wychowania w idei narodowej.

ONR przed wojną był organizacją elitarną – nie każdy mógł należeć do Obozu. Dziś jednak prowadząc działania marginalizujące, o których pisaliśmy wcześniej staje się punktem zaczepienia dla wszelkiego rodzaju dna społecznego. Dziś niestety ONR nie ma możliwości grupować elity – dziś przyjmuje każdego kto ma ochotę wstąpić w szeregi. I nic w tym dziwnego jeśli dopuszczamy do sytuacji,w których wyciekają informację różnej treści działaczy Obozu (wcale nie chodzi nam o Holochergate) oraz czołowa brygada działająca w stolicy pokazując swój radykalizm ma problem z poprawnym napisaniem tak prostego słowa jak „mężczyźni”. Nota bene po dziś dzień nie możemy zrozumieć dlaczego nikt tego nie sprawdził oraz dlaczego informacje dotyczące konsekwencji dla konkretnych osób nie zostały podane do wiadomości działaczy ONR. Oczywiście zakładając, że takowe nastąpiły – chyba nie musimy zaznaczać, jak ważne jest to co robi Warszawa dla obrazu całej organizacji i dlaczego miejscowy koordynator powinien przykładać specjalną wagę do tego co robią.

Nie godzimy się również z tym, że niektórzy członkowie ONR pokazują jawnie faszystowskie zapędy i wcale się z tym nie kryją. Swego czasu w Brygadzie Górnośląskiej zapanowało ogromne oburzenie kiedy były już kandydat Tomasz Maron krytykował członków tej organizacji za propagowanie utworów zespołów Honor, Konkwista 88, Agresiva 88 itd. Pomijając całą hipokryzję tej sytuacji związaną z wcześniejszymi poczynaniami tego człowieka – w tym wypadku miał rację. Skoro już członkowie Obozu zaczynają oceniać innych na podstawie prywatnych wpisów na portalach społecznościowych (grupach, rozmowach, wpisach) warto przyjrzeć się temu, co aktualni członkowie ONR dodają na swoich osiach czasu. My tego robić nie mamy zamiaru – tak nisko jeszcze nie upadliśmy.

Jako członkowie i działacze Obozu o jego „dokonaniach” najczęściej dowiadujemy się z mediów. Nie mamy pojęcia co dziś dzieje się w organizacji. Kontakt oraz informacja jest zerowa. „Najszybciej rozwijająca się organizacja narodowa w Polsce” nie może sobie pozwolić na tego typu incydent jak brak komunikacji.

To oświadczenie to tylko kropla w morzu, jednak to nadal oświadczenie, a nie książka. Biorąc pod uwagę powyższe nie widzimy swojej przyszłości w szeregach Obozu Narodowo-Radykalnego. Nie mamy zamiaru swoimi nazwiskami firmować wybryków, podwójnych gier oraz brudnej polityki. Organizacja nie spełnia również swojej funkcji ideowo-wychowawczej oraz nie prowadzi pracy u podstaw. W aktualnej formie ONR nigdy nie stworzy nowych kadr, nowej elity, które tak bardzo potrzebne są Polsce. Obóz jest również całkowicie zdezorganizowany jako całość i wbrew próbom wprowadzenie centralizacji władzy nadal stanowi zbitkę autonomicznych ciał nie zwracających zasadniczej uwagi na zdanie KG. Linia nakreślona przez KG na wiosennym zjeździe jest dobra, niestety poza zapowiedziami nic nie zmieniła.

Na koniec dodajemy, że poglądów nie zmieniliśmy i nadal będziemy prowadzić działalność narodową. Działalność narodową, której podstawą będzie pozytywizm oraz treść, a nie forma. Całej organizacji życzymy powodzenia w dalszej walce o Wielką Polskę, a Kierownikowi Głównemu, którego mimo powyższych gorzkich liter darzymy szacunkiem, wiele siły w walce o zmianę Obozu.

Zarząd Brygady Opolskiej ONR w składzie:

  • Michał Sosna – koordynator
  • Krzysztof Marcinkiewicz – zs. koordynatora Kędzierzyn-Koźle
  • Marek Zwolski – zs. koordynatora Brzeg
  • Michał Sibiński – skarbnik
  • Damian Sawicki – sekretarz