Czołem Koledzy Chciałem się dopytać czy ktoś z was wybiera się do Pana kpt. Józefa Kowalskiego złożyć mu zyczenia z okazji 113 urodzin...Pan Józef mieszka w DPSie w Tursku, gmina Sulęcin.....Jest to wyjątkowa postać, jest on ostatnim weteranem wojny polsko - bolszewickiej, uczestniczył także w Kampani Wrześniowej....przesiedleniec spod Lwowa...i ogólnie pracował w swoim gospodarstwie do późnych lat....Może warto by było odwierzić takiego bohatera .....Pozwoliłem sobie napisać małą biografie..na podstawie kilku artykułów z sieci...może mistrzostwo świata to nie jest bo pisarzem nie jestem...ale zawsze coś : kpt. Józef Kowalski Dziś mijają 113 urodziny kapitana Józefa Kowalskiego, ostatniego weterana bitwy polsko - bolszewickiej, uczestnika II wojny światowej oraz najstarszego mężczyzny w Polsce. Józef Kowalski urodził się we wsi Wicyń (obecnie wieś nazywa się Smerekivka, leży na terytorium Ukrainy, obwód Lwowski) w zaborze Austriackim 2 lutego 1900 roku. Syn Wawrzyńca i Heleny Kowalskich. W czasie wybuchy wojny polsko – bolszewickiej do wojska zaciągnęli go dwaj bracia którzy trafili do hallerczyków a Pan Józef trafił do ułanów. Od 1920 roku walczył w Bitwie Warszawskiej w 22 Pułku Ułanów Podkarpackich pod dowództwem mjr Romualda Niemojewskiego . Brał udział w bitwie pod Komarowem niedaleko Zamościa, gdzie 31 sierpnia 1920 roku Polska kawaleria rozbiła siły Konarmii Budionnego, była to największa bitwa kawalerii w wojnie polsko – bolszewickiej i ostatnia wielka bitwa kawalerii w Europie (łącznie 70 szwadronów jazdy). Po wojnie Józef Kowalski ukończył szkołę oficerską oraz kurs kawaleryjski w Grudziądzu, jednak nie pozostał w wojsku i powrócił na rodzinną gospodarkę. W czasie wybuchu II wojny światowej został powołany do wojska i walczył w artylerii w Kampanii Wrześniowej. Pułk w którym służył Pan Kowalski został rozbity przez Niemców a Ci co przeżyli dostali się do niewoli i wywiezieni do obozu pracy, jednak po jakimś czasie Pan Józef wraz ze współwięźniem. Po zakończeniu wojny wrócił na rodzinne strony które stały się już terenami ZSRR, jednak jak sam mówił nawet po wojnie w tych rejonach dochodziło do walk pomiędzy Polakami, Ukraińcami i Rosjanami dlatego wraz z rodziną przeniósł się na ziemie odzyskane. Początkowo osiedlił się na Górnym Śląsku, jednak tam panowała duża niechęć do przybyszów zza Buga. Później osiedlił się na stałe w Przemysławiu pod Krzeszycami (Lubuskie). Do choroby w 1993 prowadził gospodarstwo rolne, uprawiał ziemię i hodował zwierzęta, niestety nie miał potomka któremu mógłby przekazać swój dobytek i oddał gospodarstwo na rzecz Skarbu Państwa. Sam 9 grudnia 1944 roku wprost ze szpitala trafił do Domu Pomocy Społecznej w Tursku. W dniu swoich 110 urodzin, w imieniu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego został mianowany przez ministra Marka Surmacza Krzyżem, Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymał również list od prezydenta : „Wielce Szanowny Jubilacie! Z okazji 110. rocznicy Pana urodzin proszę przyjąć najserdeczniejsze powinszowania. Gospodarka, wojna i miłość – oto były trzy prządki jego żywota, pisał o pułkowniku Michale Wołodyjowskim Henryk Sienkiewicz. Ten uwielbiany przez pokolenia Polaków bohater Trylogii jest wzorem żołnierza Rzeczypospolitej, przywiązanego do ziemi ojczystej patrioty, człowieka kultywującego życie rodzinne, dobrego obywatela i gospodarza zatroskanego o wydobycie kraju z wojennych zniszczeń. Potrafił Pan urzeczywistnić ten ideał. Jako kawalerzysta stawał Pan w obronie polskich granic – najpierw w określonej mianem 18. największej bitwy świata – Bitwie Warszawskiej 1920 roku, a następnie w wojnie obronnej 1939 roku, znosząc później lata niewoli w niemieckim obozie jenieckim. Po wojnie, po zaanektowaniu Podola przez imperium sowieckie, nie powrócił Pan do rodzinnego gospodarstwa, lecz znalazł swoją nową małą ojczyznę w ziemi lubuskiej, w Przemysławiu, gdzie był Pan znany jako hodowca i znawca koni wierzchowych, ojciec rodziny, człowiek prawy i pełen pogody ducha. W Pana osobie ludzie młodzi odnajdują przykład i zachętę do tego, aby żyć godnie i pięknie. Dzisiaj, gdy rozpoczyna Pan sto jedenasty rok życia, proszę przyjąć za te odważne czyny, za zasługi w walce o niepodległość kraju, za manifestowaną w tak różnych czasach i okolicznościach, ale zawsze tę samą, wierną miłość ojczyzny – słowa wielkiego uznania i podziwu. Jako Prezydent i Zwierzchnik Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej mam zaszczyt dać temu wyraz honorując Pana Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Lech Kaczyński Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” Pan Janusz Krupski w imieniu premiera wręczył Panu Józefowi Kowalskiemu szablę ułańską, a we własnym imieniu obdarował medalem ''Pro Memoria'' ustanowionym w 2005 roku z okazji 60- rocznicy wybuchu II wojny światowej. 23 lutego 2013 roku minister obrony narodowej Tomasz Siemioniak awansował Józefa Kowalskiego do stopnia kapitana Wojska Polskiego. 16 sierpnia 2012 roku, dzień po 92 rocznicy „Cudu nad Wisłą” nadano mu tytuł honorowego obywatela miasta Wołomin. Rada miasta Warszawy nadała mu medal ''Zasłużony dla Warszawy'' i tytuł honorowego obywatela Warszawy. Także rada miejska w Radzyminie nadała mu tytuł ''Honorowego obywatela Radzymina'' Pan kpt. Józef Kowalski nie miał łatwego życia, od młodych lat uczestniczył w każdej możliwej walce w obronie naszej ojczyzny, był więziony, przesiedlany aż w końcu trafił w nowe miejsce gdzie zaczął ciężką pracą nowe życie. Do końca swoich sił prowadził samotnie gospodarstwo, na końcu powierzył swój majątek dla kraju. Przebywa teraz w domu opieki w Tursku i jak sam mówi ''ma dobre łóżko, ładny pokój i dają mu jeść – czego więcej potrzeba'' Smutne jest to że każdy Jest on naszym dziedzictwem historycznym o którego musimy dbać, wiedza jaką nam przekazuje może być ostatnią historią wypowiedzianą na żywo od czasów wojny polsko – bolszewickiej. Jego oczy widziały wiele, w nich zapisana jest cała jego walka o dobro Polski. Już od młodych lat posiadał waleczne serce a sił starczyło mu aż do późnego starczego wieku Czego nas może ten człowiek nauczyć ? Moim zdaniem całe życie kpt. Kowalskiego jest wzorem do naśladowania. Można u niego dostrzec wiele cennych cech takich jak waleczność, miłość do ojczyzny, upór, pracowitość, skromność, a co najważniejsze chęć do życia. Może to jest recepta na długowieczność. Panu Józefowi Kowalskiemu życzymy dużo zdrowia i 200 lat życia. Pamiętajmy o Bohaterach !!! Cześć i Chwała Bohaterowi !!! Poniżej przedstawiamy krótki film o kpt. Józefie Kowalskim https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=8jPbV6fnlu8 http://images42.fotosik.pl/752/5f9537aadbb27bb7.jpg http://images47.fotosik.pl/1705/1a65a80a2217c0b5.jpg
#1