0

d̝̩̀ṉ͎̟̝i

0

ģ͉̹̣͈͕o̩͈d͞z͇̮̞̦i͇̙̝̲͝n̟͝

0

m̤͈̟̪̲̩i̳n͍͍u͎̭̤̙͚̤͓͘t̷̳̼̣͎̖̜

0

ş̼̤é̺k̗̀ų͇͕͖̹̬͚̫n͓͔̗͕͖̲̫d̡̝̗̰͔̝


?̝͍͉̙͓?̞͘?͉̪

Otwarcie Nowego ZALGO

Dzisiaj opublikowaliśmy nową wersję Zalgo. Jest szybsza i wygodniejsza, wygląd został odświeżony a kod oczyszczony. Dodatkowo źródła są od teraz otwarte i dostępne dla każdego na licencji GNU GPL 2. Możesz je użyć do analizy własnych źródeł lub ściągnąć wcześniej opublikowaną bazę danych powstałą z kilku for oraz facebooka znanych polskich organizacji faszystowskich.

Mała Aktualizacja

Od teraz istnieje możliwość pobrania kopii wszystkich postów z ZALGO w formacie tekstowym (static/{zrodlo}/{temat}/{post}.txt) – jeden post to jeden plik, powiązane są jedynie katalogiem.

Dodatkowo jest możliwość pobrania bazy danych ZALGO – zrzut PostgreSQL, dokładnie ten na którym działa strona – https://gnwp.eu/static/gnwp.7z

Kod źródłowy ZALGO również niedługo udostępnimy, tak by każdy mógł z łatwością uruchomić własną kopię.

Dodatkowo udostępniliśmy dwa nowe źródła postów – “Koordynatorskie”. Jedno z nich znajdowało się pod adresem onr.home.pl/rn/ – niestety nie został tam napisany żaden post. Drugie było pod adresem pericode.pl/forum/ – tam powstało zaledwie kilkanaście postów, mieliśmy nadzieję że zaczną tam pisać, jednak chyba się zorientowali że to nie jest dobry pomysł :–)

Ostatnią z nowości będzie uruchomienie – za kilka dni, obecnie jest w fazie testów – interfejsu za pomocą którego będziecie mogli nam udostępniać materiały. Jeśli więc macie jakiekolwiek zdjęcia lub filmy, lub dowolne inne materiały dotyczące nacjonalistów – będziecie mieli okazje je bezpiecznie i anonimowo opublikować za naszym pośrednictwem.

Kandydaci MW

Dziś pewnie niespodzianki nie będzie – materiał ponownie dotyczy kandydatów, tym razem jednak Młodzieży Wszechpolskiej.

Podobnie jak ostatnio część danych została ocenzurowana – nazwiska skróciliśmy do jednej litery, telefony straciły jedną cyfrę a i emaile część adresu.

Zapraszamy do przeglądania.

I ponownie, jak ostatnio – danych może się wydawać że jest dużo, ale pokrywają one bardzo długi okres czasu. Mimo to warto zwrócić uwagę o ile więcej jest tych zgłoszeń w porównaniu z ONR – jak widać unijne pieniądze oraz przybudówka do realnej partii politycznej zwabiły więcej naiwniaków niż wzywanie policji przez ONR czy też gwałcenie koleżanek (patrz: Krystian Palicki, były lider ONR brygady Wielkopolskiej).

Kandydaci

Dzisiejszy materiał będzie lekki i przyjemny. Poglądowo publikujemy kto i skąd był chętny wstąpić w struktury ONR. Materiał obejmuje wszystkie zgłoszenia jakie napłynęły drogą elektroniczną do organizacji od początku jej istnienia, dlatego też może się wydawać że jest ich tak wiele.

Oczywiście danych osobowych, adresu, telefonu itd tych osób publikować nie będziemy, nie zniżymy się do poziomu redwatcha, tym bardziej że wiele z tych zgłoszeń należy do osób bardzo młodych, w wieku 14-16 lat.

Na mapie wyraźnie widać najbardziej i najmniej aktywne obszary

Poglądową listę kandydatów można zobaczyć tutaj

Wyjątkowo dzisiaj zdradzimy, że od następnego miesiąca zostawimy na chwilę dzielnych chłopców z ONR i zajmiemy się ich zwierzchnikami z Młodzieży Wszechpolskiej.

Podsumowanie Medialne

Już od ponad dwóch tygodni zawartość for internetowych polskich nacjonalistów jest dostępna dla każdego. Każdy może sobie poczytać, każdy może na ich podstawie napisać artykuły. Niestety artykułów jako takich jest niewiele, zdecydowanie popularniejsze są komentarze na różnych stronach – facebook, wykop itd, oraz wpisy na niezależnych forach. Niemniej jednak na kilku portalach pojawiła się wzmianka, oto niektóre z nich:

A zegar na stronie nadal tyka.

ZALGO

Już od kilku lat prowadzone są działania związane z inwigilacją i kontrolą środowisk i ruchów o charakterze kibolskim, faszystowskim i neo-nazistowskim w Polsce. Posiadamy dokładne informacje na temat ich struktur i działaczy. Posiadamy swoich ludzi wewnątrz każdej liczącej się organizacji, ludzi którzy nam pozwolili zebrać i zweryfikować tak potężną bazę danych. Dzięki ich poświęceniu możemy dzisiaj opublikować cząstkę naszej wiedzy.

Dzisiaj publikujemy kompletny zrzut kilku for internetowych – w tym tego najważniejszego, wyłącznie dla członków ONR. Prezentujemy go w formie zaawansowanej wyszukiwarki, zawierającej wszystkie tematy, posty i prywatne wiadomości, a także informacje o użytkownikach (polecamy np. hasła z “1488”). Wielu z nich miało konta na kilku lub na wszystkich forach które dziś publikujemy.

Do oceny czytelników pozostawiamy mokre sny narodowców o utworzeniu tajnych służb w porównaniu z tym co my posiadamy.

Prosimy też zwrócić uwagę na odliczanie na górze strony, które nieprzypadkowo zostało ponownie uruchomione.

Co ciekawsze tematy i informacje:

A na koniec:

Jeśli znajdziecie jakieś ciekawe informacje – polecamy specjalnie utworzone forum na reddicie, gdzie możecie się nimi podzielić: http://reddit.com/r/gnwp

Zapraszamy: http://www.gnwp.eu/zalgo/

Można też wykopywać: http://www.wykop.pl/link/1760292/kolejny-wyciek-korespondencji-onru/

Oświadczenie

W dniu dzisiejszym, zgodnie z postanowieniem zarządu (koordynator, z-cy koordynatora, skarbnik, sekretarz) Brygady Opolskiej ONR formacja występuje z szeregów ogólnopolskiego Obozu Narodowo-Radykalnego. Decyzja została przyjęta przez wszystkich członków BO ONR poprzez aklamację.

Decyzję podejmujemy z bólem w sercu obserwując to co dzieje się dziś w ONRze.

Organizacja, której byliśmy członkami, poprzez spory okres naszej działalności przestała być organizacją koleżeńską. Nie ma w tym nic dziwnego – rozrost liczebności, ilości oddziałów ogólnopolskich musiał doprowadzić do scentralizowania działań i formalnego charakteru Obozu. Jednak wielu członków zapomniało jakie były podstawy, do których my jeszcze przychodziliśmy. Przykład potraktowania kol. Witolda Stefanowicza przez Brygadę Mazowiecką jest haniebny i nie można nawet próbować go bronić. W ten sposób nie odnosimy się nawet do największych wrogów. Sytuacja,w której każdy każdemu patrzy na ręce, nikt nikomu nie ufa i nikt nie wie co kto myśli jest całkowicie niedopuszczalna. Kolejnym tego przykładem jest sprawa kol. Anny Holocher. Nie przyjmujemy do wiadomości wykluczenia wieloletniej działaczki, ikony organizacji ze względów braku porozumienia na linii Zarząd ONR – zainteresowana. Niedopuszczalny dla nas jest fakt braku obecności Anny na spotkaniu, które zadecydowało o jej wydaleniu z szeregów organizacji. Posypujemy również głowy popiołem w związku z naszym głosem (jako brygady) popierającym ten akt na zjeździe. Na swoje wytłumaczenie mamy brak szerszego pojęcia o sprawie naszego reprezentanta. Jednak jak można zauważyć nie wszyscy zgadzają się z postanowieniami czego dowodem jest udział Anny Holocher na uroczystościach w Barucie. Sytuacja ta z kolei dowodzi o całkowitym lekceważeniu zdania KG przez sporą część organizacji oraz ukazuje rzeczywisty wpływ na działalność ONR osoby, którą sami wybraliśmy jako naszego reprezentanta oraz osobę decyzyjną (zgodnie z zasadami hierarchii). Nie wróży to dobrze samej organizacji jak i projektom, które otrzymały patronat ONR.

Wyżej wymienione sytuacje (które są tylko szczytem góry lodowej) świadczą dobitnie o tym, że w szeregi wkradła się polityka. Polityka, która niszczy samą formę działalności ideowo-wychowawczej. Rodzaj tej polityki jest tym bardziej odrażający ponieważ prowadza jest nie w szczytnym celu, a w związkach typowo koleżeńskich! Jeśli członkowie organizacji, która na dzień dzisiejszy niewiele znaczy w „wielkiej polityce” zaczynają kopać między sobą dołki to nie wróżymy nikomu świetlanej przyszłości.

Polityka również wkradła się w samą zewnętrzną działalność Obozu. Gdy wstępowaliśmy w szeregi ONRu mieliśmy świadomość, którą drogą ma kroczyć dalej organizacja, drogą ideowo-wychowawczą. Drogą, która została całkowicie porzucona na rzecz większego projektu jakim jest Ruch Narodowy. Do tego momentu można jeszcze to jakoś tłumaczyć. Natomiast tego roczne wystąpienia na Agrykoli niektórych liderów (z nadania, z zawłaszczenia, z Bożej łaski? ) wskazuje dobitnie, że celem RN jest dalsze pięcie się po szczeblach tak krytykowanego przez nas systemu demoliberalnego – aż do samej Brukseli. Nie zgadzamy się, aby praca u podstaw została zastąpiona przez wejście do „wielkiej polityki”.

Zdecydowanie potępiamy również brak reakcji Zarządu ONR na rzeczy, które dzieją się w RN. Jako, że ryba psuje się od głowy zaczynamy od samej RD.

Artur Zawisza. Nie będziemy podpisywać się, ani tolerować poczynać tego POLITYKA, który za uszami ma więcej niż cała nasza brygada razem wzięta. Brak wyjaśnienia sytuacji związanych z tym panem (pisownia małą literą zastosowana z pełną świadomością) rzutuje na całą ideowość Obozu. Tego typu spraw nie możemy zakopywać i rozwiązywać wewnątrz RN (na który i tak mamy mały wpływ) ponieważ wszyscy wspieramy człowieka moralizującego innych a robiącego rzeczy za które powinien zostać pogoniony na 4 strony świata. Cała RD (samozwańcza ) natomiast (tak, cała ponieważ decyzję podejmuje jako całość) jak widać próbuje z ruchu społecznego stworzyć partię oraz własny elektorat. Oczywiście już nie wspominamy, że ten tzw. ruch społeczny zupełnie nie spełnia norm ruchu społecznego i jako taki jest bierny. Zapewne nikt w Polsce nie słyszałby nawet czym jest Ruch Narodowy gdyby nie Marsz Niepodległości oraz … kontrowersje i afery. Nie taki powinien być RN.

A co z pozostałymi działaczami RN? To można było łatwo zaobserwować na „imprezie integracyjnej” po Kongresie Ruchu Narodowego. Faszyzujące okrzyki, działacze pod zdecydowanie za wielkim wpływem alkoholu, przekleństwa oraz hołota, z którą nic wspólnego mieć nie chcemy oraz nie powinna organizacja odwołująca się do idei narodowej.

Wracając jednak do tematu samego Obozu. Organizacja zupełnie nie potrafi odnaleźć się w realiach XXI wieku. W społecznej świadomości istnieją pewne elementy, które w dzisiejszych czasach jednocześnie odwołują się do narodowego socjalizmu. I tak jak dziś nie traktuje się swastyki jako hinduskiego symbolu szczęścia, tak samo salut rzymski, mimo naszej wiedzy czym on jest, nie jest akceptowalny. Podobna sytuacja występuje w sprawie umundurowania, które teoretycznie nawiązuje do przedwojennego ONRu jednak w dzisiejszej rzeczywistości bardziej przypomina SA. Dlatego też obraz ONR nigdy nie będzie akceptowalny. Zdjęcia narodowców z salutem rzymskim i to w mundurach blokują działalność Obozu. Dziś nikt z nas nie uznaje tęczy za symbol biblijny, a jednoznacznie za znak środowisk LGBT więc nie możemy się przecież dziwić społeczeństwu. Czujemy ogromny żal z powodu odwoływania się Obozu do przedwojennej organizacji tylko w kwestii formy jak salut czy umundurowanie, a nie treści czyli rzeczywistego wychowania w idei narodowej.

ONR przed wojną był organizacją elitarną – nie każdy mógł należeć do Obozu. Dziś jednak prowadząc działania marginalizujące, o których pisaliśmy wcześniej staje się punktem zaczepienia dla wszelkiego rodzaju dna społecznego. Dziś niestety ONR nie ma możliwości grupować elity – dziś przyjmuje każdego kto ma ochotę wstąpić w szeregi. I nic w tym dziwnego jeśli dopuszczamy do sytuacji,w których wyciekają informację różnej treści działaczy Obozu (wcale nie chodzi nam o Holochergate) oraz czołowa brygada działająca w stolicy pokazując swój radykalizm ma problem z poprawnym napisaniem tak prostego słowa jak „mężczyźni”. Nota bene po dziś dzień nie możemy zrozumieć dlaczego nikt tego nie sprawdził oraz dlaczego informacje dotyczące konsekwencji dla konkretnych osób nie zostały podane do wiadomości działaczy ONR. Oczywiście zakładając, że takowe nastąpiły – chyba nie musimy zaznaczać, jak ważne jest to co robi Warszawa dla obrazu całej organizacji i dlaczego miejscowy koordynator powinien przykładać specjalną wagę do tego co robią.

Nie godzimy się również z tym, że niektórzy członkowie ONR pokazują jawnie faszystowskie zapędy i wcale się z tym nie kryją. Swego czasu w Brygadzie Górnośląskiej zapanowało ogromne oburzenie kiedy były już kandydat Tomasz Maron krytykował członków tej organizacji za propagowanie utworów zespołów Honor, Konkwista 88, Agresiva 88 itd. Pomijając całą hipokryzję tej sytuacji związaną z wcześniejszymi poczynaniami tego człowieka – w tym wypadku miał rację. Skoro już członkowie Obozu zaczynają oceniać innych na podstawie prywatnych wpisów na portalach społecznościowych (grupach, rozmowach, wpisach) warto przyjrzeć się temu, co aktualni członkowie ONR dodają na swoich osiach czasu. My tego robić nie mamy zamiaru – tak nisko jeszcze nie upadliśmy.

Jako członkowie i działacze Obozu o jego „dokonaniach” najczęściej dowiadujemy się z mediów. Nie mamy pojęcia co dziś dzieje się w organizacji. Kontakt oraz informacja jest zerowa. „Najszybciej rozwijająca się organizacja narodowa w Polsce” nie może sobie pozwolić na tego typu incydent jak brak komunikacji.

To oświadczenie to tylko kropla w morzu, jednak to nadal oświadczenie, a nie książka. Biorąc pod uwagę powyższe nie widzimy swojej przyszłości w szeregach Obozu Narodowo-Radykalnego. Nie mamy zamiaru swoimi nazwiskami firmować wybryków, podwójnych gier oraz brudnej polityki. Organizacja nie spełnia również swojej funkcji ideowo-wychowawczej oraz nie prowadzi pracy u podstaw. W aktualnej formie ONR nigdy nie stworzy nowych kadr, nowej elity, które tak bardzo potrzebne są Polsce. Obóz jest również całkowicie zdezorganizowany jako całość i wbrew próbom wprowadzenie centralizacji władzy nadal stanowi zbitkę autonomicznych ciał nie zwracających zasadniczej uwagi na zdanie KG. Linia nakreślona przez KG na wiosennym zjeździe jest dobra, niestety poza zapowiedziami nic nie zmieniła.

Na koniec dodajemy, że poglądów nie zmieniliśmy i nadal będziemy prowadzić działalność narodową. Działalność narodową, której podstawą będzie pozytywizm oraz treść, a nie forma. Całej organizacji życzymy powodzenia w dalszej walce o Wielką Polskę, a Kierownikowi Głównemu, którego mimo powyższych gorzkich liter darzymy szacunkiem, wiele siły w walce o zmianę Obozu.

Zarząd Brygady Opolskiej ONR w składzie:

  • Michał Sosna – koordynator
  • Krzysztof Marcinkiewicz – zs. koordynatora Kędzierzyn-Koźle
  • Marek Zwolski – zs. koordynatora Brzeg
  • Michał Sibiński – skarbnik
  • Damian Sawicki – sekretarz

List Do ZG ONR

Szanowni Koledzy, Przyjaciele w idei,

Jako honorowy Kierownik Obozu Narodowo Radykalnego, mam niejako obowiązek odnieść się do sprawy odejścia Brygady Opolskiej. Jest to cios, który mnie także boli, ponieważ ONR był przez wiele lat prze mnie współtworzony. Od dawna da się zauważyć głosy niezadowolenie płynące z różnych stron kraju i jeżeli nie zmieni się sposób zarządzania to sytuacja jeszcze się pogorszy. Pokora i samokrytyka to bardzo ważne aspekty życia, mi akurat tych cech brakuje, chociaż nie jestem całkowicie ich wyzbyty. Natomiast to co zawsze uznawałem za ważną rzecz to umiejętne słuchanie ludzi. Czasami wydaje nam się, że ludzie są z nami nieszczerzy, nie powiedzieli nam tego, czy -tamtego, ale oni mówią… jak nie wprost, to między wierszami. Trzeba umieć to dostrzegać, ponieważ w przeciwnym wypadku zaczyna się poszukiwanie problemów tam gdzie ich nie ma, bądź są one tylko efektem ubocznym.

Moi drodzy,

Kontakt z ludźmi, częste telefony, przyjmowanie sugestii, wsparcie dla brygad, aktywizacja ludzie przez np. wymyślanie akcji obligatoryjnych, informowanie o poczynaniach w organizacji to rzeczy które o ile ich nie ma, powinny powrócić. Może warto zrobić ankietę wśród członków, zapytać co jest dobrze, co źle, czego im brakuje. To pomocne!! Ale samo dopuszczenie kogoś do słowa to nie wszystko, następnie trzeba zacząć realizować swoje postanowienia. Piszę to nie – jako moje odczucie- ale chcąc, nie chcąc mam kontakt z ludźmi z całej Polski.

Już za mojej kadencji zaczęliśmy tracić wpływ na MW, to jednak szczwani gracze, nie wiem czy samodzielni w swym sprycie. Ale to co się stało z moją osobą to tak naprawdę pstryczek w nos ONR. Zobaczcie Wy chcieliście, abym został, winnicki powiedział, że albo dziś rezygnuję ale wylot. Niestety obyło się to bez reakcji ONR, bez ZJEBANIA go za to jak potraktował- nie mnie, lecz ONR. Była ku temu okazja na zjeździe. Artur Zawisza dalej jest w RN bo pomachał jakimś świstkiem. To politykier, który był w różnych partiach, człowiek Gudzowatego(!) a proces przeciwko niemu jednak się dalej toczy. Tyle, że między nim a Winnickim wywiązała się jakaś dziwna więź i wspólnota interesu. Ruch Narodowy poszedł w zupełnie inną stronę i co już mówiłem Kierownikowi, jeżeli start w wyborach zostanie przesądzony, ONR powinien wystąpić definitywnie z RN. Chociaż moim zdaniem już kiedy Winnicki olał waszą prośbę powinniście go zaszantażować tak jak on nas.

Nie chcę pisać tutaj szczegółów co komu konkretnie nie pasuje, bo jeżeli współpraca i zaufanie mają być to musicie sami „usiąść” z nimi o pogadać o szczegółach a nie dowiadywać się z trzeciej ręki.

Wzywam do refleksji, nie nad innymi, ale nad sobą, to zawsze pomaga. Raz jeszcze podkreślam moje słowa są podyktowane realną troską o twór nas wszystkich.

Przemysław Holocher

Od Bersa ONR

Wiem, nie pytaj od kogo, ani kto, ale jest wiecej osob chetnych do pojscia w slady tych debili z opola. Pozostaw ta informacje wylacznie dla siebie, nie prowadz dochodzenia, bo przyniesie to skutek odwrotny do zamierzonego. Te osoby sa zagubione, moze ktos je namawia. Mysle, ze jezeli zamiescisz to co napisalem na forum, najlepiej ogolnym, pozwoli im zrozumiec, ze to jest najglupsza decyzja z moziwych, a jesli juz odejda to nie beda siac fermentu.

Witam. Niewielu z Was mnie pewnie zna lub pamieta. To kim bylem nie ma tutaj zadnego znaczenia. Dzisiaj rano zobaczylem informacje, ktora nie moze jednak pozostac bez mojej reakcji, czy to sie komus podoba czy nie. Brygada Opolska odeszla z ogolnopolskiego ONR, a swoja decyzje opublikowala m.in. w NGO (taka opolska gazetka).

Tak nieodpowiedzialnej, glupiej, swiadczacej o totalnym braku rozumu decyzji, to w historii ONR nie bylo. To przebilo nawet probe przewrotu Bekiera. Nie bede tutaj wchodzil we wszystkie szczegoly, ktore sklonily tych ludzi do tego czynu, ale o kilku napisze w dalszej czesci.

Teraz ogolnie. Ja rowniez jak niektorzy pewnie wiedza, mialem wraz z Politykiem inna wizje ONR niz owczesny Kierownik Gowny, wiekszosc jednak uznala, ze lepiej podazac droga wytyczona przez Kierownika, wiec choc uwazalem i nadal uwazam, ze mielismy racje, podjelismy decyzje o odejsciu z Organizacji (byla to bardzo ciezka decyzja, bo obaj ja wspoltworzylismy od samego poczatku, a nawet i wczesniej, ale w tym wypadku byla to jedyna sluszna decyzja, zeby nie byc posadzonym o stanie na drodze pozostalym).

Odeszlismy, ale nigdy nie przestalismy byc Oenerowcami. Moglismy wtedy postapic tak, jak te osoby teraz, mielismy do tego wieksze prawo, chocby przez to, ze bylem pierwszym KG ONR. Nie zrobilismy tego, bo nie licza sie osobiste ambicje czy inne plytkie powody, liczy sie honor i idea. Jesli sie cos komus w ONR nie podoba, tak jak nam sie nie podobalo, to probuje to zmienic wewnatrz organizaji, jesli mu sie nie udaje, powinien z tej organizacji odejsc i najwyzej zalozyc cos wlasnego. Natomiast odrywanie czesci ONR (co wiecej tej najstarszej czesci, oprocz Czestochowy i Sosnowca) to zdrada, dzialanie na szkode calego ONR, ktore akurat w tej chwili kiedy ONR powinien byc najsilniejszy, moze zrujnowac lata pracy innych ludzi, nawet tych, ktorych w organizacji juz nie ma.

Na poczatku ONR to byla grupa ludzi polaczonych miloscia Ojczyzny, ktora z czasem stala sie zajebista paczka kumpli. Bylo nas malo, ale bylismy nie do zajebania. Dlatego, ani Bekier, ani wyborcza, ani policja czy abw nie mogly nam nic zrobic. Z czasem zaczelismy zapominac o najwazniejszym, o kolezenstwie, nie wiem dlaczego tak sie stalo, moze przez wzrost szeregow, przez nieodpowiedni dobor ludzi, a na pewno przez przysrost wazeliniarzy i przydupasow w najblizszym otoczeniu szefa, walka z tym to bylo sedno mojej i Polityka wizji. Zaluje, ze nie potrafilismy rzeczowo i spokojnie o tym pogadac, bo wiem, ze wyszloby, ze tak naprawde to roznimy sie w detalach. Jestem temu winny i ja i Haker i moze w mniejszym stopniu wszyscy pozostali.

Teraz slysze, ze ponoc jedna osoba potrafi wplynac na decyzje o dezercji calej Brygady, zalosne. Swiadczy to niestety o slabosci organizacji, o braku tych wiezi, ktore byly na poczatku. Teraz wystarczy wyobrazic sobie jakis trudny okres, nie wiem wojna, niewola itp i mysle, ze zostalibysmy jako organizacja rozjebani w sekunde, wlasnie przez brak wiezi.

Wroce do powodow decyzji o odejsciu tych ludzi. ”Bawienie sie w polityke” przez obecne wladze. ONR nigdy nie mial sie stac partia polityczna, mial ksztaltowac mlode pokolenia, ale na litosc boska nie mial ich potem zostawiac na pastwe innych mieniacych sie narodowcami. Tworzenie RN to byla nasza wspolna decyzja, kolejny krok do celu (To, ze nie mialo tam byc Zawiszow i innych starych i cwanych wyjadaczy pozostawiam jako oczywistosc). RN musial wejsc w polityke, inaczej nie mialby sensu, nie jako ruch spoleczny, ale wyloniona z niego reprezentacja polityczna.

ONR w przeciwienstwie do MW, ktorej czlonkowie od poczatku sa szkoleni na politykow, ktorzy maja doswiadczonych w dzialalnosci w LPR lub przy LPR ludzi, mial byc i mogl byc jedynie ”straznikiem idei”. Kims kto trzyma za morde i nie pozwala zeby zrobil sie z tego LPR bis. Wiec pierdolenie o jakims bawieniu sie w polityke to idiotyzm do kwadratu.

Kto z ONR dorowna Winnickiemu czy Bosakowi w medialnosci czy politykowaniu – nikt! Dlatego mielismy byc silni wewnetrznie, zeby moc nad nimi panowac. Panujemy? Tutaj do wladz ONR. Pozwoliliscie Winnickiemu, Zawiszy i innym, wyjebac Waszego bylego Kierownika, honorowego prezesa ONR, z Rady Decyzyjnej RN. Oni dali jakies smieszne ultimatum (tak sie sklada, ze wiedzialem o nim, zanim sam Haker je uslyszal i ciekawilo mnie jak zareagujecie), a Wy co zrobiliscie? Zamiast stac za nim murem, pozwoliliscie go wyjebac. I niech nikt mi nie mowi, ze to przez rozmowy, ktore wyciekly, bo tam najbardziej ucierpial ONR wewnatrz, a nie reszta rozmowcow i tych o ktorych mowiono.

Mimo, ze te rozmowy mogly urazic i urazily mnie osobiscie, to gdybym byl wtedy w ONR, nie pozwolilbym wyjebac Hakera. Owszem wewnatrz ONR wyjasnilibysmy wszystko i wyciagneli konsekwencje, ale nie staniecie na zewnatrz za swoim, to pokazanie totalnej slabosci, to wrecz ucieczka z pola bitwy. Jesli myslicie, ze teraz ktos z nich Was szanuje to jestescie naiwniakami. Beda poklepywac Was po plecach, dawac przemawiac pierwszym itd., ale nie macie wplywu na ich decyzje. Mozna probowac to zmienic, ale do tego potrzeba jaj i prawdziwej wiezi, ktora uczyni organizacje silna i przede wszytskim nauczyc sie sluchac.

My nie mielismy ludzi, ktorzy mogliby nam doradzic, wszystkiego uczylismy sie sami, popelnialismy bledy, co bylo nieuniknione w tej sytuacji. Wy juz macie inaczej, tylko nauczcie sie sluchac, bo to zadna ujma. Kolejna kwestia to to czy obecnie ONR, ma jeszcze cos wspolnego z ONR, ktory zakladalismy w 2005 roku, jesli nie to radze sie zreflektowac, stworzyc cos nowego, swojego, a nie zmieniac cos calkowicie, bo jest to conajmniej nieuczciwe, a napewno zgubne. Jesli cos pozbawia sie fundamentu, jesli zapomina sie o historii wlasnej organizacji to NIC nie uchroni jej przed upadkiem. Jestem wkurwiony, wiec wybaczcie forme.

Krzysztof Fąferko